wtorek, 15 grudnia 2009

Zebranie samorządu.

„Zebranie samorządu… ? To było jakieś zebranie?!”

Tak, coraz częściej dochodzą nas słuchy, że ktoś o czymś nie wiedział.
Dlaczego nie wiedział? Bo nie był na zebraniu.
Dlaczego nie był na zebraniu? Bo o nim nie wiedział.
W ten sposób kółeczko nam się zamyka, dlatego postanowiliśmy zrobić coś, dzięki czemu osoby nieobecne na zebraniach będą wiedziały, o czym mówiliśmy. Najistotniejszą sprawą w chwili obecnej są święta i to co w związku z tym samorząd ma zamiar zrobić. Po całej szkole są rozwieszone kolorowe plakaty informujące o przedsięwzięciu. W dniu 18 grudnia odbędą się dwa konkursy:

*Konkurs na najfajniej udekorowaną salę.*

1. Skala ocen wynosi od 0 do 10.
2. Pod uwagę będzie brana oryginalność oraz efekt końcowy.
3. Jeśli którykolwiek z uczniów zniszczy dekorację,
a poszkodowana klasa zdoła udowodnić mu winę (dowody, świadkowie), zależnie od poziomu szkód, klasa, do której należy dany uczeń, zostanie ukarana dyskwalifikacją
lub odjęciem punktów.
4. Wygra klasa z najwyższą ilością punktów.
5. Wyniki zostaną wywieszone na tablicy obok zastępstw.
6. Ocenianie klas odbędzie się 18 grudnia.
7. Oceny dokona samorząd szkolny.

*Konkurs na przebranie.*

System punktów:
Mikołaj – 4 punkty
Pani Mikołajowa – 4 punkty
Elfy – 2 punkty
Renifery – 2 punkty

1. W każdej klasie powinna być jedna osoba przebrana
za Mikołaja i jedna za panią Mikołajową, reszta klasy przebiera się za renifery i/lub elfy (wystarczą czerwone czapeczki lub poroże)
2. Wygra klasa z najwyższą ilością punktów.
3. Wyniki zostaną wywieszone na tablicy obok zastępstw.
4. Podsumowanie ilości osób przebranych z poszczególnych klas odbędzie się 18 grudnia podczas oceny wystrojów sal.
5. Komisja będzie się składała z Samorządu Szkolnego
i nauczycieli.

Do 11 grudnia w naszej szkole odbywała się zbiórka pieniędzy na „Górę grosza”. Klasa, która uzbierała najwięcej pieniędzy otrzyma nagrodę – niespodziankę.

W najbliższym czasie:

05.02.2010 – rozstrzygnięcie konkursu na szkolną skrzynkę walentynkową,
12.02.2010 – walentynki/dyskoteka,
21.03.2010 – dzień zdrowej żywności,
01.04.2010 – Dzień Bezguścia,
05.04-12.04.2010 – KIDI,
07.06.2010 – Dzień Sportu,
11.06.2010 – dyskoteka,
18.06.2010 – bal klas trzecich.

Sylwia Kilian

wtorek, 8 grudnia 2009

WRAZ ZE ŚWIĄTECZNYMI ŻYCZENIAMI:))

Ho, ho, ho! Nadchodzą święta!

Uwielbiam święta i wiem, że nie tylko ja. Spotkania z bliskimi, wspólne śpiewanie kolęd, dzielenie się opłatkiem, śnieg… Ostatniego jest trochę mało, ale nie ma to aż tak wielkiego znaczenia przy całej towarzyszącej atmosferze. Ważne, że co roku jest choć odrobina śniegu. Co jeszcze lubię w świętach Bożego Narodzenia? Prezenty. To brzmi banalnie, ale nie myślę o sobie, o tym co JA chcę dostać, tylko o tym, co dać innym, by sprawić im przyjemność. Święta to magiczny czas. Zwykle już na początku grudnia czuję ducha świąt i myślę tylko o nich, o Wigilii. Cały czas też nucę pod nosem kolędy, i inne świąteczne piosenki. W centrach handlowych jest mnóstwo cudownych ozdób, choinek, bombek i Mikołajów, którzy zachęcają do zakupów. Tłok i długie kolejki z miejsca zniechęcają, dlatego wolę zrobić świąteczne zakupy wcześniej. Oczywiście, jeśli zaoszczędzę trochę pieniędzy, bo wszystko w okresie świątecznym drożeje, drożeje i jeszcze raz drożeje. W razie czego mogę jeszcze coś zrobić sama, narysować. W końcu lepsze jest to, co pochodzi z serca, a nie to, co pochodzi z portfela. Jeszcze nie tak dawno temu, gdy byłam małą i naiwną dziewczynką, dawałam właśnie prezenty zrobione przeze mnie. Wszyscy udawali, że się cieszą. No właśnie – udawali. Ale teraz wykonuję prace plastyczne i rysuję lepiej, a przynajmniej taką mam nadzieję. Ale materiały plastyczne też kosztują. Może więc jednak coś kupię. Wiem jednak, że nawet jeśli prezent będzie kupny, też będzie pochodził z serca. Bo choć cały rok jestem miła (khm, powiedzmy), w tym cudownym miesiącu, grudniu, jestem jeszcze milsza. I naprawdę chcę, by inni ludzie byli tak uśmiechnięci i radośni jak ja. Wyobraźmy sobie, że już jest Wigilia… Uwielbiam te wszystkie tradycje, jak na przykład zasiadanie do stołu po pojawieniu się pierwszej gwiazdki (czego moja rodzina raczej nie przestrzega, ponieważ mój wujek, mama albo ktoś inny ma pracę do późna i musimy czekać) czy zostawienia dodatkowego talerza dla niespodziewanego gościa (robimy to, choć na stole i tak jest mało miejsca). Najlepsze jest jednak to, że w ten jedyny dzień w roku wierzymy w te wszystkie świąteczne mity (np. zwierzęta mówiące ludzkim głosem, czy prezenty przynoszone nam przez sympatycznego staruszka, Mikołaja), a przynajmniej chcemy w nie wierzyć. Święta to także okazja do obejrzenia ciekawych filmów, bowiem w ferie świąteczne w telewizji będzie ich mnóstwo. Nie wiem, jakie filmy wyświetlą, ale domyślam się, że na sto procent będzie kilka kultowych pozycji o tematyce świątecznej. Bowiem czym byłyby święta bez odważnego Kevina, który został sam w domu, a później pojechał (również sam) do Nowego Jorku? Można również wybrać się do kina. Na co? Może na ,,Renifer Niko ratuje święta’’ czy ,,Opowieść Wigilijną’’? Ponoć są to filmy przyjemne, z humorem, idealne by się zrelaksować.
No dobrze, pora kończyć. Na zakończenie chciałabym wam życzyć wesołych świąt, by nic nie zepsułoby wam tego magicznego dnia!
Osobom, które nie obchodzą świąt Bożego Narodzenia również życzę wszystkiego najlepszego, aby miło spędziły ten czas.
Ho, ho, ho!

wtorek, 1 grudnia 2009

Klika słów o wolontariacie.

Na wolontariat najczęściej chodzą uczniowie z klas trzecich gimnazjum, by zyskać dodatkowe, cenne punkty na świadectwie, które mają duże znaczenie przy wyborze liceum lub innej szkoły ponadgimnazjalnej. Punkty decydują przecież o naszej przyszłości, im więcej masz punktów na świadectwie, tym większa szansa,
że dostaniesz się do dobrej szkoły.
Ja osobiście nie uczęszczam na wolontariat, gdyż u nas w szkole nie ma takich zajęć. Bardzo tego żałuję, bo chciałabym być wolontariuszką. Mam zamiar zapisać się na wolontariat do schroniska.
Już od paru lat zamierzałam być wolontariuszką. Nie chodzi mi tylko o punkty do liceum, chodzi raczej o pomoc ludziom, o chęć zrobienia czegoś dobrego.
Niektórzy bardzo chcą być wolontariuszami, ale nie wiedzą zbytnio, gdzie się zgłosić, nie wiedzą od czego zacząć, a przecież wystarczy wejść na stronę internetową dla wolontariuszy i wpisać rodzaj wolontariatu, np. pomoc w schronisku dla zwierząt, pomoc w domach starców, czy też można wejść na stronę WOŚP i wypełnić ankietę, dzięki której w styczniu będzie można być wolontariuszem WOŚP.

Można jeszcze np. zapisać się na CARITAS, w którym pomaga się, m.in. szykuje się paczki świąteczne i organizuje kolonie dla dzieci
z ubogich rodzin. Można też zapisać się na kurs, który przygotowuje
do pracy w wolontariacie, np. jak ktoś chce zostać wolontariuszem
w schronisku, to na kursie dowie się, jak należy postępować z chorymi zwierzętami, pozna ich zwyczaje i różne ich rasy. Kurs kończy się testem sprawdzającym zdobytą wiedzę.
Moja koleżanka chodziła na szkolny wolontariat, a teraz jest wolontariuszką w stadninie koni. Mówiła mi, że dzięki pracy
w wolontariacie wykształciła bardziej swoją wrażliwość, zdobyła większe doświadczenie, które może jej pomóc w dalszym życiu i pracy. Nawiązała nowe kontakty ze swoimi rówieśnikami, których celem życiowym jest pomaganie innym.
Szkoda, że u nas w szkole nie ma wolontariatu, bo takie zajęcia naprawdę mogą wiele pomóc.

niedziela, 29 listopada 2009

Andrzejki.

Co to są Andrzejki?

Jest to wieczór wróżb odprawianych 29 listopada, w wigilię świętego Andrzeja, który jest patronem Szkocji, Grecji i Rosji.
Dzień ten przypada na końcu lub na początku roku liturgicznego, a więc na czas przełomu szczególnie sprzyjającego magicznym obrzędom. Niegdyś wróżby andrzejkowe miały charakter wyłącznie matrymonialny i przeznaczone były dla niezamężnych dziewcząt(męskim odpowiednikiem andrzejek były katarzynki). Początkowo andrzejki traktowano bardzo poważnie, a wróżby odprawiano tylko indywidualnie, w odosobnieniu; w czasach późniejszych przybrały formę zbiorową, organizowaną w grupach rówieśniczych panien na wydaniu, zaś współcześnie przekształciły się w niezobowiązującą zabawę gromadzącą młodzież obojga płci.
Pochodzenie andrzejkowych wróżb matrymonialnych nie jest do końca znane – niektórzy autorzy wskazują na starożytną Grecję, podkreślając podobieństwo źródłosłowu imienia Andrzej (Andres) i greckich słów aner, andrus oznaczających męża, mężczyznę; inni odwołują się do kultu starogermańskiego boga Freyera, dawcy bogactw, bóstwa miłości i płodności.

1. Wróżby andrzejkowe.

1.1 Lanie wosku.

Do najbardziej znanych wróżb andrzejkowych należy oczywiście lanie roztopionego wosku na wodę. Wosk można lać bezpośrednio lub przez dziurkę, np. w kluczu.
Na podstawie kształtu woskowej figurki lub kształtu cienia rzucanego przez nią przewidujemy przyszłość lejącego. Większość wróżb Andrzejkowych ma na celu przepowiedzenie, która z panien pierwsza wyjdzie za mąż.

1.2 Pies i kości.
Każda z panien bierze kość i układa w pokoju w dowolnie wybranym miejscu, następnie do pokoju wpuszcza się psa. Kobieta, której kość wybierze pies, może szykować się już do ślubu. Co przebieglejsze panny smarowały kość masłem aby dodatkowo zachęcić czworonoga.

1.3 Zabawa z butami.
Innym sposobem wywróżenia szybkiego zamążpójścia jest zabawa z butami. Panny ustawiają buty z lewej nogi jeden za drugim w pokoju po czym ostatni przestawiają
na początek tak długo, aż pierwszy but nie dotknie progu. Panna, której but pierwszy dotknie progu, pierwsza wyjdzie za mąż.
Aby wróżby się sprawdziły, w niektórych rejonach Polski panny przez całą noc pościły, po czym wieczorem zjadały słonego śledzia i bez popijania kładły się spać z męskimi spodniami pod poduszką. W tę noc miał im się przyśnić przyszły mąż.

1.4 Wróżenie z obierek.
Inne wróżby andrzejkowe to na przykład wróżenie z obierek. Aby wykonać tą wróżbę należy obrać jabłko tak, żeby powstała jedna obierka, po czym rzucić ją za siebie. Kształt obierki ma oznaczać pierwszą literę imienia przyszłego męża.

1.5 Filiżanki.
Można też położyć pod trzy filiżanki: monetę, obrączkę, listek, czwartą zostawiając pustą. Po przemieszaniu filiżanek wybieramy jedną z nich. Jeśli wybrana została filiżanka z monetą wróży to bogactwo, obrączką przepowiada zamążpójście, listkiem- miłość, zaś pusta filiżanka oznacza, że w nowym roku nie wydarzy się nic nowego.

1.6 Karteczki.
A jak poznać imię przyszłego małżonka/żony? Wkładamy pod poduszkę karteczki
z męskimi imionami, a rano po przebudzeniu się wyciągamy jedną z kartek i odczytujemy z niej imię lubego.

1.7 Papierowe serce.
Innym sposobem na poznanie imienia ukochanego jest wycięcie
z papieru serca oraz napisanie na nim imion męskich, po czym przebicie go igłą od tyłu. Imię na jakie trafi igła to, oczywiście, imię przyszłego narzeczonego.

2. Przysłowia.

1. Gdy święty Andrzej ze śniegiem przybieży, sto dni śnieg na polu leży.
2. Śnieg na Andrzeja dla zboża zła nadzieja.
3. Na świętego Andrzeja trza kożucha dobrodzieja.
4. Jeżeli na świętego Andrzeja wiatr i mgła, to od Bożego Narodzenia będzie sroga zima.
5. Gdy w Andrzeja deszcz lub słota, w grudniu drogi bez błota.
6. Święty Andrzej wróży szczęście i szybkie zamęście.